Trend na memy, skąd się to wzięło?

Słowo mem ma swoje etymologiczne podłoże w języku greckim, gdzie możemy znaleźć słowo mimesis, czyli naśladownictwo. Memy powielają społeczne zjawiska i ukazują je w zabawny, często ironiczny sposób. Słowo „mem” użyto po raz pierwszy w 1976 roku przez R. Dawkinsa na kartkach jego książki pt. „Samolubny gen”. Mem, podobnie do genu, replikuje się, powiela. Często bywa przecież tak, że jakiś zabawny obrazek trafi do internetu, a za chwilę jest na każdym portalu o satyrycznej tematyce. Memy internetowe sięgają swoją historią do połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Dzisiaj nie można sobie wyobrazić internetu bez nich.

Liczne portale internetowe specjalizują się głównie w publikowaniu memów i są niezwykle popularne. Ludzie spędzają dużo czasu w wirtualnej rzeczywistości – czyli w internecie. Jest to o tyle wygodne, że na większości portali użytkownicy są anonimowi, przez co pozwalają sobie na więcej, niż w realnym świecie. Poprzez powielanie pewnych treści, portale z memami można potraktować jako pewnego rodzaju sposób na uzyskanie świeżych wiadomości. Często bywa tak, że kilka minut po jakimś zdarzeniu pojawiają się memy, które inspirują ludzi do sprawdzenia, o jaką sytuację konkretnie chodzi. Przecież chcą zrozumieć żart, dlatego w ich interesie jest przeczytanie o danej sytuacji. Ta wiedza często bywa przydatna, ponieważ pozwoli na zabłyśnięcie w towarzystwie, lub po prostu rozjaśni jakiś temat, który wcześniej dla danego użytkownika owiany był tajemnicą.

Surfowanie po stronach z memami jest też odprężające. Ciężko tam znaleźć humor, który wymaga główkowania. Samym celem memów jest przecież bezpośrednie trafienie do odbiorcy. Takie buszowanie po stronach stanowi relaks po przyjściu ze szkoły u młodzieży albo po powrocie z pracy u dorosłych. Jest to czynność na tyle wciągająca, że niestety wiele osób zamiast skupiać się na pracy lub nauce jest rozproszona oglądaniem memów! Ale czego się nie robi dla własnej przyjemności?

Wiele osób nałogowo ogląda strony z memami, traktując je jako odskocznie od rzeczywistości, żeby umysł mógł odpocząć i na chwilę zmierzyć w inną drogę, niż praca/nauka. Spędzić można cały dzień przeglądając te portale. Powstały nawet setki memów o oglądaniu memów. Na przykład obrazek z postacią o podkrążonych oczach i zegarem w tle, który wskazuje na czwartą nad ranem – i przy tym podpis: „jeszcze jedna strona i idę spać”.

Internet w dzisiejszych czasach potrafi dostarczyć tyle wiedzy i rozrywki, że ludzie coraz rzadziej włączają telewizję. Po co czekać pół dnia na swój ulubiony program, skoro w internecie można go oglądać przez cały dzień, na dodatek bez reklam.

Jednymi z popularniejszych „dostawców” memów są takie strony, jak Demotywatory, Kwejk czy Mistrzowie. Są to jednak portale o wyrobionej już marce, przez to można czasami odczuć, że twórcy treści odrobinę mniej się przykładają do zamieszczanych tam memów. Dlatego w odpowiedzi pędzą strony, które są stosunkowo „świeże”, a ich twórcy chcąc pozyskać jak największą pulę odbiorców dokładają wszelkich starań, żeby ich treści były jak najlepsze. Jedną z takich stron jest Redmik (https://redmik.pl/), działający na podobnej zasadzie do znanego na całym świecie 9gaga, tj. łączy na swojej stronie nie tylko klasyczne memy, ale też zabawne filmy i animacje.


Podziel się

Dodaj komentarz